W związku z historią Dżodża warto poruszyć jeszcze jedną sprawę. Pamiętamy: efekt krótkiego pobytu w szkole Mikołajka był taki, że Dżodżo nauczył się głównie tzw. "brzydkich słów". Chodziło o wyzwiska, którymi chłopcy "sypali" dość obficie. Cytuję: "Bałwan, błazen, wy wstrętny kłamczuchu". Tego typu słownictwo nazywamy "inwektywami".
Wielki Słownik Języka Polskiego, który znajdziecie w Internecie tak objaśnia to trudne słowo:
Inwektywa - obraźliwe słowo lub wyrażenie kierowane pod czyimś adresem. Słownik dodaje, że jest to określenie raczej nie spotykane w potocznym języku, słowo "książkowe".
Jak zwał tak zwał, ale wydaje mi się, że zdarza się chyba dość nawet często niektórym używać takich słów, które obrażają, sprawiają komuś przykrość i ranią. Kiedy z kimś rozmawiamy, albo piszemy coś w Internecie, starajmy się zachowywać zasady kultury języka i kultury w ogólnym sensie. Pamiętajcie! Człowiek kulturalny nie używa "brzydkich wyrazów".😀

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz